Plusem intensywnej pracy w okresie urlopowym jest planowanie wakacyjnych wyjazdów w zimie. Wraz z Karoliną i Wojtkiem postanowiliśmy odwiedzić jedną z Wysp Kanaryjskich a mianowicie Teneryfę. Podobno najbardziej różnorodna, ciepła w grudniu i mająca do zaoferowania mnóstwo atrakcji turystycznych. Mając niebywałą okazję do zrobienia sesji narzeczeńskiej zastanawialiśmy się nad najlepszym miejscem. Wojtek dowiedział się o niesamowitej Playa de Benijo. Gdy zobaczyłam jej zdjęcia w wyszukiwarce wiedziałam, że musimy się tam zjawić. Dojazd do niej nie był łatwy, trasa przez góry Anaga momentami mroziła krew w żyłach ale i zapierała dech w piersiach. Gdy dojechaliśmy do północnego wybrzeża wyspy ukazał się nam piękny widok.

SESJA NARZECZEŃSKA PLAYA DE BENIJO

Czarna, wulkaniczna plaża znajdująca się na północy wyspy zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Skały wyrastające z oceanicznych fal, ogromne klify i kamienie stanowiły idealne tło do naszej sesji narzeczeńskiej. To była niesamowita przygoda by móc fotografować z takim miejscu drugą rocznicę zaręczyn Karoliny i Wojtka. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś odwiedzę to wyjątkowe miejsce.