Są z tego samego rocznika jak ja czyli 1991. Pewnego 1go stycznia wybrali się na wspólną randkę i od tego czasu byli już razem. W dniu swojego ślubu znali się 3893 dni. Odwiedzili razem 8 państw a zaręczyli się 28 maja 2018 roku. Swoje wymarzone przyjęcie ślubne przygotowywali 458 dni. Patrycja i Szymon czyli jedna z moich sierpniowych Par powiedziała sobie „tak” w pewien upalny piątek. Szymon w eleganckim garniturze i dodatkach przełamujących szarość prezentował się wspaniale. Patrycja w obłędnej sukni ślubnej szytej na miarę z dodatkami boho wyglądała jak prawdziwy anioł. Kiedy pojechali swoim czarnym mustangiem na ceremonię ślubną uśmiechy nie schodziły z ich ust. Czułe wprowadzenie przez tatę do kościoła, spojrzenia i drobne gesty budowały wspaniały nastrój.

WESELE FOLWARK ZALESIE

Po przyjeździe na salę weselną, powitaniu gości wyskoczyliśmy na obowiązkowy krótki plener. Kilka portretów, uśmiechów, zabawy i oto pamiątka gotowa. A potem był pierwszy taniec. Ale proszę państwa nie byle jaki taniec bo profesjonalna salsa! Patrycja wskoczyła w piękną sukienkę z frędzlami i wraz z Szymonem dali wspaniały pokaz tańca. Wszyscy wraz ze mną byliśmy totalnie oczarowani! Potem były już tańce, swawola i zabawa. W trakcie wesela rodzeństwo Szymona przygotowało fireshow czyli taniec z ogniem. Przyznam szczerze, że nie mogłam sobie lepiej wyobrazić tego dnia oraz naszej współpracy. Zapraszam Was na skrót z dnia ich ślubu: