Ten słoneczny, październikowy dzień był tak piękny, że chciałabym przeżyć go jeszcze raz. Od pierwszej chwili gdy zaczęłam robić zdjęcia, aż do opuszczenia przyjęcia czułam się jakby możliwość fotografowania tego zdarzenia i przebywania na nim była dla mnie prezentem.

Natalia i Kacper pochodzą z Pomorza i są razem już od liceum. Przyjechali do Krakowa na studia i to właśnie tutaj postanowili się pobrać i urządzić przyjęcie weselne. Kiedy nadszedł ich dzień moją pracę rozpoczęłam wizytą u Kacpra gdzie dokumentowałam jego przygotowania. Następnie z filmowcem Albertem pojechaliśmy do Natalii która szykowała się w hotelu. Makijaże, fryzury, babskie rozmowy, dużo śmiechu i luz – tak mogę podsumować atmosferę, która nam towarzyszyła. Natalia zorganizowała first look w ogrodzie lokalu w którym odbywało się wesele. Kiedy przyszli małżonkowie przywitali się mięliśmy chwilę na krótki plener, oddech, zebranie myśli przed ceremonią. Przed wyjazdem do kościoła narzeczeni podziękowali swoim najbliższym wręczając im prezenty.

ZABYTKOWY KOŚCIÓŁ W SERCU KRAKOWA

Natalia i Kacper na miejsce w którym wezmą ślub wybrali kościół Piotra i Pawła, który jest położony na ulicy Grodzkiej nieopodal krakowskiego rynku. Jego niesamowita architektura, monumentalność i piękno zapiera dech w piersiach od setek lat. Po uroczystości zaślubin wszyscy goście udali się na Pocztę Główną skąd oldschoolowy autobus zabrał nas na miejsce przyjęcia. To była świetna przygoda jechać przez krakowskie uliczki tym zabytkowym autobusem razem z przesympatycznym paniem kierowcą który opowiadał nam ciekawostki dotyczące tego środku transportu. Po przywitaniu Państwa Młodych była cała masa ciepłych słów, uśmiechów i uścisków. I teraz zdecydowanie moja ulubiona część czyli toast w ogrodzie! Bo dlaczego nie? Piękne, zachodzące, jesienne światło, kieliszki szampana i radość! W końcu dzień ślubu można zaplanować tak jak się tylko chce!

RUSTYKALNE MIEJSCE NA WESELE W KRAKOWIE

Witkowa Chata to cudowne miejsce położone na obrzeżach Krakowa, które idealnie wpasowuje się w trendy ślubne. Piękny ogród z jeziorem, kolorowymi drzewami gdzie można się poczuć jak u babci na wsi. Spokojnie, cicho, sielankowo. Drewniana sala w której odbywało się przyjęcie zachwyca przytulnością a zarazem elegancją (no i przepysznym jedzeniem!). Na weselu Natalii i Kacpra było około 60 osób. I wiecie co? To była najlepsza impreza na jakiej byłam. Oprócz tego, że WSZYSCY goście byli przecudowni, serdeczni i nastawieni na dobra zabawę najważniejszą rolę odegrał dj Paweł Walczyk, który rozkręcił niesamowitą imprezę. Każdy set muzyczny był idealnie dopracowany, podzielony stylem i poprzeplatany fajnymi zabawami. Jeśli ktoś spytałby mnie o polecenie dj na wesele Paweł byłby zdecydowanie pierwszą i jedyną opcją. O drinki dla gości zadbał BarYourself, a oprócz tego każdy mógł zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie w fotobudce.

Zapraszam Was na relację z tego wyjątkowego dnia który na długo zapadł w moją pamięć. Na końcu znajdziecie również kilka zdjęć z naszego pleneru ślubnego zrobionego na znanej Wam już Górze Zborów.