Dzisiaj zapraszam Was na sielską, romantyczną sesję narzeczeńską Justyny i Dawida. Od początku naszych rozmów i planów co do zdjęć stawialiśmy na wiosenny sad o którym przyznam skrycie marzyłam. Podczas sesji pomagała nam niezastąpiona siostra Justyny – pozdrowienia Ewelo! Dbała o makijaż, biegała ze świecami dymnymi i jak zawsze okazywała duże wsparcie. Praca z tak cudownymi ludźmi to czysta przyjemność. Spacer, dużo rozmów, mnóstwo śmiechu – czy może być lepiej?. Dziękuję Wam za to piękne popołudnie! Do ślubu Justyny i Dawida zostało raptem kilka chwil. Nie mogę się doczekać ich dnia… a tymczasem jeszcze narzeczeńsko: