Dzisiaj chciałabym pokazać Wam krótką sesję portretową mojej ukochanej Joe. To zdecydowanie moja ulubiona modelka. Gdy ok. 10 lat temu zaczynałam swoją przygodę z fotografią dzielnie mi pomagała, pozowała i spełniała moje najdziwniejsze wizje. Z resztą, od tamtego czasu nic się nie zmieniło w naszej współpracy. Joe dalej jest moim wsparciem, moją modelką, przyjaciółką i rodziną.