Mam niesamowite szczęście do ludzi z którymi współpracuję. Odnoszę wrażenie, że cały wszechświat mi sprzyja i wysyła do mnie same dobre dusze. Kasia i Bartek to kolejna cudowna, ciepła para która znalazła mnie na portalu weselnym. W dniu ich ślubu czułam się jak wśród swoich dobrych znajomych otoczona niesamowitą serdecznością przez członków rodziny czy też przyjaciół. Podczas całego dnia towarzyszyły nam instrumenty i muzyka. Kasia – klarnecistka od wielu lat gra w Orkiestrze Dętej, a jej najlepsi przyjaciele to muzycy.

Przemarszem z orkiestrą ruszyliśmy do kościoła gdzie bliscy księża pobłogosławili przysięgę Kasi i Bartka. Potem wesele, przywitanie gości, serdeczne uściski, uśmiechy i dobre słowa. Romantyczny pierwszy taniec pośród ciężkiego dymu zapierał dech w piersiach. Oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie wyciągnęła ich na chwilkę z przyjęcia na krótką sesję. Naszą lokalizacją było pobocze koło drogi otoczone domami. Jak możecie się przekonać nie ma złych miejsc na zdjęcia, przy odrobinie chęci, luzu i uśmiechu piękny plener da się zrobić wszędzie. I wystarczy na to tylko dziesięć minut.

Zapraszam Was na krotki powrót do upalnego sierpnia, jednego z najpiękniejszych dni Kasi i Bartka, do dobrej atmosfery, zabawy wśród przyjaciół i ogromu miłości oraz bezpieczeństwa.

„Dodaj do siebie nasze serca, otrzymasz sumę kochania. Odejmij smutki i troski, bo tego się nam zabrania. Podzielmy resztę życia wspólnie ze sobą razem, pomnóżmy nasze dzieci w jedną wielką gromadę. Podnieśmy nasze uczucie do nieskończonej potęgi, w nawias weźmy obrączki, przystąpmy do wspólnej przysięgi.”